Uroczystość Bożego Ciała

      Każdy z nas nosi w sobie ogromne pragnienie, aby żyć. Sen o nieśmiertelności nie schodzi z naszych powiek, a ludzkie umysły prześcigają się w wynajdywaniu jakiegoś leku, że przynajmniej chociaż trochę zatrzymać proces starzenia się. Tymczasem recepturę na nieśmiertelność podaje nam dzisiaj św. Jan w swojej Ewangelii cytując słowa Jezusa : „ Kto spożywa Moje Ciało… ma życie…”.

Wiemy, że już z m a r t w y c h w s t a n i e było zapowiedzią naszego powstania do życia, ale dzisiaj Jezus tłumaczy sposób w jaki to się dokona: „…kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie… a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.”

„ Ja jestem chlebem żywym,”

Pan Jezus mówiąc o Sakramencie swojego Ciała, używa pięknej symboliki nazywając Go Chlebem. Wszystkiego może zabraknąć na naszych stołach, ale nie chleba, jako pokarmu dla ciała. I analogicznie – nie może również zabraknąć pokarmu dla duszy, tego chleba, który stępuje z nieba; a Mądrość Boża przygotowała wspaniałą ucztę i zaprasza nas – mówię o Mszy św.

Najświętszy Sakrament uświęca również nasze ciała.

Mówi się o Nim, że jest to pokarm duchowy, ale przecież jest to autentyczne, substancjalne, prawdziwe Ciało Jezusa, to samo z którego ofiara została złożona na ołtarzu krzyża. Ciało Boże, gdy je przyjmujemy przez nasze usta – słusznie ktoś stwierdził, że jest to pocałunek boga – wchodzi do naszego ciała i wraz z krwią jest rozprowadzane do wszystkich komórek naszego ciał uświęcając je, przeistaczając, przebóstwiając je. „ Bogami jesteście „ – napisał św. Tomasz z Akwinu, mówiąc o skutkach Komunii Św.